niedziela, 2 czerwca 2013

DZIEŃ DZIECKA był wczoraj

i moje dzieci, w prawdzie już całkiem duże bo jedno już pełnoletnie, a drugie za rok będzie miało 18, to dostały sporą górę lodów.



                                                                         PYCHOTA !

Ja oczywiście też się dosiadłam do tej biesiady. Tylko potem się zastanawiam skąd u mnie takie boczki :)
Ale co tam, raz w roku można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa w tych kryzysowych czasach.
Bo cóż człowiek miałby z tego życia gdyby właśnie nie takie chwile. I tym akcentem namawiam wszystkich żeby robili sobie takie uczty w swoim życiu i co jakiś czas poczuli się dziećmi, a na pewno będzie nam lepiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz